Dostawa gratis od 200 zł*
{{ aa_name() }}
Wszystkie kategorie
Akcesoria zimowe
Zabawki zimowe
Meble
Upominki
Zdrowe Powietrze
{{ bb_name() }}
Kinkiety art deco

Kinkiety art deco

Kinkiety art deco

Pojedynczy kinkiet art deco robi we wnętrzu coś, czego nie zrobi żadna lampa sufitowa: oświetla ścianę, a nie podłogę, i przez to podnosi optycznie cały pokój. W stylu lat dwudziestych ten typ oprawy był rozwiązaniem podstawowym – w kinach, foyer i mieszkaniach kamienic światło szło z boków, a nie znad głowy. Stąd rozpoznawalny zestaw form: półokrągła muszla z opalowego szkła w mosiężnym kołnierzu, wachlarz z promienistymi żłobieniami, schodkowy korpus wsparty na płaskiej płytce ściennej albo proste ramię z pierścieniem i matowym kloszem.

Na jakiej wysokości powiesić kinkiet

To pytanie decyduje o tym, czy oprawa świeci czy razi. Punktem odniesienia jest linia wzroku osoby stojącej, czyli mniej więcej 150–160 cm od podłogi; kinkiet zawieszony niżej wpada w pole widzenia, wyżej – zaczyna oświetlać wyłącznie sufit.

Wysokość montażu kinkietu w zależności od miejsca MiejsceWysokość środka oprawyRozstaw i uwagi Ściana nad sofą w salonie150–160 cm od podłogi15–20 cm powyżej linii wzroku osoby siedzącej Przy łóżku, zamiast lampki nocnej55–65 cm nad materacemWłącznik musi być w zasięgu ręki osoby leżącej Po bokach lustra w łazience165–170 cm od podłogiPara w rozstawie 60–90 cm, po obu stronach tafli Korytarz i przedpokój150–160 cm od podłogiOdstęp między kinkietami 200–250 cm Bieg schodów160–170 cm nad nosem stopniaMierzone prostopadle do biegu, nie od podłogi parteru Nad obrazem lub lustrem dekoracyjnym15–20 cm nad górną krawędzią ramyKlosz skierowany w dół, ramię krótkie

Kierunek światła zmienia charakter ściany

Kinkiety w stylu art deco najczęściej występują w trzech odmianach i każda robi z pomieszczeniem coś innego. Muszla świecąca w górę rzuca na ścianę miękki wachlarz światła i optycznie podnosi sufit – to rozwiązanie do salonu i klatki schodowej. Klosz skierowany w dół daje ostro odciętą plamę i sprawdza się przy łóżku oraz nad obrazem, bo światło nie rozlewa się po pokoju. Klosz dwustronny, czyli szklany walec lub prostopadłościan świecący w obie strony, jest najbardziej uniwersalny i najlepiej działa w wąskich przestrzeniach, gdzie ściana naprzeciw i tak odbija światło. Przy szkle ryflowanym pamiętaj, że przy świeceniu w dół widać przez nie żarówkę – matowe źródło rozwiązuje problem od ręki.

Kinkiety kupuje się parami

Symetria jest w tym stylu regułą kompozycyjną, nie ozdobą. Pojedyncza oprawa działa tylko wtedy, gdy sama jest środkiem układu – nad kominkiem, na osi drzwi, dokładnie nad wezgłowiem. We wszystkich innych sytuacjach kinkiety art deco montuje się parami po obu stronach elementu, który mają obramować: lustra, łóżka, obrazu, wnęki. Dwie oprawy na jednej ścianie w nierównym rozstawie to najczęstszy błąd, który psuje efekt niezależnie od jakości samej lampy.

Co zmierzyć i sprawdzić przed zakupem

  • Wysięg od ściany. W korytarzu węższym niż 120 cm wybieraj oprawy płaskie, o wysięgu do kilkunastu centymetrów – głęboki klosz w takim miejscu jest po prostu obijany ramieniem.
  • Puszka i przewód. Jeśli w ścianie nie ma wyprowadzenia, zostają dwa wyjścia: kinkiet z przewodem i wtyczką albo oprawa z włącznikiem sznurkowym zasilana listwą. Oba są normalne i w stylu art deco wyglądają naturalnie, bo widoczny przewód w oplocie należał do epoki.
  • Płytka montażowa. Powinna zasłonić istniejącą puszkę. Warto porównać jej średnicę z otworem w ścianie, zanim zdemontujesz starą lampę.
  • Łazienka. W strefie wokół umywalki i lustra potrzebna jest oprawa o stopniu ochrony co najmniej IP44; w bezpośrednim otoczeniu wanny i prysznica obowiązują ostrzejsze wymagania i osobne przepisy.
  • Trzonek. Kinkiety tego typu pracują najczęściej na E14 lub G9. Przy G9 sprawdź, czy klosz da się zdjąć bez demontażu całej oprawy, bo wymiana źródła w ciasnej muszli bywa uciążliwa.
  • Ściana. Płyta gipsowo-kartonowa wymaga kołków rozporowych do płyt; ciężkiej oprawy z marmurową płytką nie wieszaj na zwykłym kołku uniwersalnym.

Kinkiet w stylu art deco a inne style ścienne

Najczęstsza pomyłka przy zakupie to wzięcie kinkietu glamour za art deco. Rozstrzyga materiał klosza: kryształowe zawieszki, lustrzane płytki i satynowany chrom należą do kinkietów glamour, natomiast opalowa muszla w mosiężnym kołnierzu i promieniste żłobienia to art deco. Druga częsta pomyłka dotyczy secesji – tam ramię wygina się jak łodyga, a klosz przypomina kielich kwiatu; jeśli tego właśnie szukasz, właściwe są kinkiety secesyjne. Trzecia to retro: kinkiety retro to szeroka rodzina nawiązań do różnych dekad, art deco jest jej wąskim, precyzyjnie datowanym fragmentem.

Z czym łączyć kinkiety art deco

Ściana za oprawą powinna mieć kolor – to na niej rysuje się cały efekt. Butelkowa zieleń, granat, ciepła szarość i tapeta z geometrycznym rytmem podbijają mosiądz; ściana śnieżnobiała spłaszcza go. Jeżeli w pokoju wisi już lampa sufitowa, kinkiety warto dobrać z tej samej rodziny materiałowej, ale nie identyczne – powtórzony motyw wachlarza w innej skali czyta się lepiej niż komplet w jednym rozmiarze. Warto też zaplanować ściemnianie: kinkiety w salonie najczęściej pełnią funkcję światła wieczornego, a ściemniona para daje wnętrzu głębię, której nie zastąpi żadna oprawa sufitowa.

Najczęstsze pytania

Jak rozpoznać art déco?

Po symetrii, powtórzonym module i geometrycznej krzywiźnie. W kinkiecie widać to szczególnie wyraźnie: promieniste żłobienia rozchodzące się z jednego punktu, schodkowa płytka ścienna, klosz w kształcie wycinka koła albo trapezu, mosiężny albo chromowany pierścień domykający szkło. Jeżeli oprawa jest asymetryczna i faluje, to nie jest art deco.

Czym się różni art déco od art nouveau?

Art nouveau, czyli secesja, jest o pokolenie starsze i zbudowane na przeciwnej zasadzie: linia jest roślinna i asymetryczna, klosze przypominają tulipany i lilie, metal bywa patynowany na zielono lub brąz, szkło jest barwione i witrażowe. Art deco stawia na kąt, oś symetrii, połysk metalu i szkło opalowe albo ryflowane. W kinkiecie różnica jest najlepiej widoczna po ramieniu: secesyjne wygina się jak łodyga, art deco jest proste albo złożone z prostych odcinków.

Czy kinkiet może zastąpić lampkę nocną?

Tak i w małej sypialni często jest to lepsze rozwiązanie, bo zwalnia całą powierzchnię szafki nocnej. Warunki są dwa: klosz musi być skierowany w dół albo zamknięty od strony łóżka, żeby nie świecił w oczy osobie obok, a włącznik musi dać się obsłużyć leżąc. Jeśli wolisz oprawę stojącą, sprawdź lampki nocne art deco.

Ile kinkietów potrzebuję na ścianę w salonie?

Dla ściany o długości do trzech metrów wystarczy para; przy pięciu metrach naturalny jest układ trzech opraw w równych odstępach co 200–250 cm. Liczy się rytm, nie liczba – odstępy mają być identyczne, a skrajne oprawy oddalone od naroży o mniej więcej połowę odstępu między nimi.

Jaka żarówka do kinkietu art deco?

Barwa 2700 K, strumień 250–450 lm na oprawę, a przy szkle przezroczystym lub ryflowanym – źródło matowe albo dekoracyjne z widocznym prostym żarnikiem. Zimna biel 4000 K odbiera mosiądzowi kolor i w tym stylu wygląda źle niezależnie od jakości samej lampy.

Powiązane strony, które warto zobaczyć obok: lampy art deco jako przegląd całego stylu oraz lampy sufitowe art deco, jeśli kinkiety mają być uzupełnieniem światła ogólnego.