Kinkiet secesyjny jest tą formą, w której styl przełomu wieków widać najwyraźniej, bo cała oprawa sprowadza się do jednego gestu: ramię wychodzi ze ściany i wygina się jak łodyga, a na jego końcu otwiera się klosz w kształcie kielicha. Nic tu nie jest symetryczne i nic nie powtarza się dwa razy – to odwrotność zasady, na której zbudowano oświetlenie dwie dekady później. Typowe materiały to patynowany brąz, mosiądz w ciemnym odcieniu i kute żelazo, a szkło bywa satynowe, trawione, opalinowe albo złożone z barwnych tafli.
Ramię, klosz i kierunek światła
W tej rodzinie opraw kierunek kielicha jest jednocześnie decyzją estetyczną i użytkową. Klosz zwrócony ku górze rozświetla ścianę i sufit, daje światło miękkie, bezcieniowe i wieczorne; klosz opadający kieruje strumień w dół i tworzy wyraźną plamę na ścianie oraz na tym, co pod nim stoi. Wersja z kloszem skierowanym w bok jest najbardziej dekoracyjna, bo pokazuje pełny rysunek kwiatu, ale świeci najsłabiej w konkretne miejsce. Warto dopasować to do zadania: przy lustrze i przy łóżku sprawdza się kielich w dół, na ścianie salonu i w klatce schodowej – w górę.
Gdzie i na jakiej wysokości
Montaż kinkietu secesyjnego zależnie od miejsca i kierunku klosza
| Miejsce |
Kierunek klosza |
Wysokość środka oprawy |
| Klatka schodowa w kamienicy |
W górę |
170–180 cm nad linią stopni |
| Hol i przedpokój |
W górę lub w bok |
150–160 cm od podłogi |
| Ściana salonu, obok kominka |
W górę |
150–165 cm od podłogi |
| Po bokach lustra |
W dół lub w bok |
165–170 cm od podłogi, rozstaw 60–90 cm |
| Przy łóżku, zamiast lampki |
W dół |
55–65 cm nad materacem |
| Nad obrazem lub witrażem |
W dół |
15–20 cm nad górną krawędzią ramy |
Jeden kinkiet czy para
Tu secesja zachowuje się inaczej niż style symetryczne. Pojedyncza oprawa o asymetrycznym rysunku jest w tym języku formalnym całkowicie poprawna i często wygląda lepiej niż para, bo dokładnie taki był zamysł: kwiat wyrasta w jedną stronę. Para ma sens tam, gdzie obramowuje coś symetrycznego – lustro, łóżko, przejście – i wtedy warto ustawić klosze lustrzanie, żeby wygięcia ramion były zwrócone ku sobie albo od siebie, a nie w tę samą stronę. Trzeci wariant, typowy dla kamienic, to szereg kinkietów wzdłuż korytarza albo biegu schodów w równych odstępach; przy asymetrycznej formie taki rytm porządkuje ścianę bez odbierania oprawom charakteru.
Barwione szkło a ilość światła
Klosz z barwnego lub witrażowego szkła pochłania wyraźną część strumienia, więc kinkiet secesyjny prawie nigdy nie jest źródłem światła ogólnego. To oprawa nastrojowa i miejscowa: rozświetla fragment ściany, obraz, bieg schodów. Wnioski praktyczne są dwa. Po pierwsze, dobierz źródło o wyższym strumieniu niż w oprawie z jasnym kloszem i zwróć uwagę na lumeny, nie na waty. Po drugie, ustaw barwę na 2700 K albo cieplej – zielenie, bursztyny i miodowe szkła odzyskują wtedy pełny kolor, podczas gdy przy 4000 K robią się szare. Jeżeli kinkiet ma pracować w korytarzu jako jedyne światło, wybierz wersję z jasnym, satynowym kloszem, a barwny witraż zostaw do salonu albo sypialni.
Co sprawdzić przed montażem
-
Wysięg od ściany. Wygięte ramię wystaje dalej niż płaska oprawa – w korytarzu węższym niż 120 cm dobierz wersję o krótkim ramieniu, żeby nie zawadzać o klosz.
-
Podłoże. Oprawa z brązu ze szklanym kloszem waży swoje; na płycie gipsowo-kartonowej potrzebne są kołki przeznaczone do płyt, a przy cięższej lampie – wzmocnienie.
-
Puszka. Sprawdź, czy podstawa zasłoni istniejące wyprowadzenie. W starych kamienicach puszki bywają wyraźnie przesunięte.
-
Zasilanie bez kucia. Jeżeli w ścianie nie ma przewodu, wersja z kablem w oplocie i włącznikiem jest rozwiązaniem zgodnym z epoką, a nie kompromisem.
-
Łazienka. Przy lustrze potrzebna jest oprawa o stopniu ochrony co najmniej IP44; w strefie wanny i prysznica obowiązują ostrzejsze wymagania.
-
Wymiana klosza. Klosze osadzane na kołnierzu mają określoną średnicę szyjki i tylko taki sam rozmiar da się później dokupić – warto ją znać na wypadek stłuczenia.
Czym różni się od podobnych kinkietów
Kinkiet z barwnych szkiełek łączonych metalową taśmą, z motywem kwiatu lub ważki, to amerykańska odmiana secesji, czyli styl Tiffany – zobacz lampy Tiffany. Kinkiet o symetrycznej, geometrycznej bryle z polerowanego mosiądzu i opalowego szkła należy do dwudziestolecia międzywojennego, czyli kinkietów art deco. Kinkiet retro obejmuje szersze pole nawiązań do całego XX wieku – zobacz kinkiety retro. Secesyjny rozpoznasz po tym, że jego ramię ma jedną płynną, przyspieszającą krzywiznę, a klosz przypomina kielich, nie stożek.
Z czym łączyć
Kinkiet w stylu secesyjnym potrzebuje spokojnej ściany za sobą, bo to na niej rysuje się jego kontur i cień. Gładka ściana o głębokim kolorze – butelkowa zieleń, ciepła terakota, przełamana biel – działa najlepiej; wzorzysta tapeta z drobnym rysunkiem zaciera całość. W kamienicy naturalnym partnerem jest drewniana stolarka i sztukateria, w mieszkaniu współczesnym – pojedynczy element o wyraźnej fakturze, na przykład drewniana komoda albo lustro w rzeźbionej ramie. Warto też pamiętać o warstwie: kinkiety w tym stylu najlepiej pracują jako światło wieczorne, a nie jako zamiennik oprawy sufitowej, więc dobrze mieć w pomieszczeniu drugie źródło.
Najczęstsze pytania
Co znaczy słowo secesja?
Wywodzi się z łacińskiego secessio, czyli odłączenie się, wystąpienie z grupy. Nazwa przylgnęła do artystów, którzy pod koniec XIX wieku odeszli od oficjalnych stowarzyszeń akademickich, a z czasem objęła cały styl przełomu wieków – ten sam, który we Francji nazwano art nouveau.
Czym charakteryzuje się styl secesyjny?
Falującą, asymetryczną linią i motywami zaczerpniętymi z natury. W kinkiecie oznacza to ramię wygięte jak łodyga, klosz w kształcie kielicha kwiatu, patynowany brąz lub kute żelazo oraz szkło satynowe, trawione albo witrażowe. Ozdoba nie jest doklejona do formy – ona tę formę tworzy.
Czy secesja to to samo co art nouveau?
Tak. „Secesja” to nazwa używana w Polsce, Austrii i Czechach, „art nouveau” we Francji i Belgii, „Jugendstil” w Niemczech. Chodzi o ten sam okres, mniej więcej 1890–1910, i o ten sam język formalny, więc w opisach lamp obie nazwy oznaczają to samo.
Na jakiej wysokości powiesić kinkiet secesyjny?
150–160 cm od podłogi na ścianie salonu i w holu, 165–170 cm po bokach lustra, 55–65 cm nad materacem przy łóżku i 170–180 cm nad linią stopni na klatce schodowej. Przy kloszu skierowanym w górę można zejść nieco niżej, bo źródło i tak pozostaje poza polem widzenia.
Czy kinkiet secesyjny wystarczy jako jedyne światło w pokoju?
Rzadko. Barwione i trawione szkło pochłania część strumienia, więc taka oprawa świeci ciepło i miejscowo, a nie równomiernie. Najlepiej sprawdza się jako druga warstwa światła obok oprawy sufitowej albo lampy stojącej; w korytarzu wystarczy, ale wtedy warto wybrać jasny, satynowy klosz.
Zobacz również lampy secesyjne jako przegląd całego stylu oraz żyrandole secesyjne, jeśli szukasz do tego samego wnętrza oprawy centralnej.