Lampy stojące PRL to oprawy podłogowe zbudowane na trzech elementach, które w polskich mieszkaniach lat 60. i 70. powtarzały się niemal zawsze: cienkiej metalowej rurce, drewnianej nodze o zbieżnym profilu i kloszu, który albo był płytkim stożkiem z lakierowanej blachy, albo napiętym na stelażu abażurem z tkaniny. Lampa stojąca PRL w dzisiejszym znaczeniu to nowa oprawa powtarzająca tę sylwetkę – nie egzemplarz z tamtych lat. Poniżej: jak dobrać wysokość, gdzie ją postawić, na co patrzeć przy zakupie i co zrobić, jeżeli mimo wszystko kusi Cię oryginał.
Cztery sylwetki, które wracają najczęściej
Typowe formy lampy podłogowej z tamtych dekad i ich dzisiejsze zastosowanie
SylwetkaWysokość całkowitaJakie daje światłoGdzie stawiać
Trójnóg z drewnianymi nogami i abażurem z tkaniny140–160 cmRozproszone, w górę i w dół, ciepłeNarożnik salonu, obok kanapy
Cienka rurka z blaszanym stożkiem, klosz uchylny150–175 cmKierunkowe, wąska plama na podłodze lub na książceZa fotelem, przy biurku
Pręt z opalową kulą na szczycie130–150 cmMiękkie, dookolne, bez wyraźnego kierunkuSypialnia, kąt do odpoczynku
Lampa ze zintegrowanym okrągłym stolikiem110–130 cmRozproszone, punktowo nad blatemObok fotela, tam gdzie brakuje stolika
Rozróżnienie nie jest kosmetyczne. Pierwsza i trzecia forma to światło nastrojowe – ładne, ale do czytania nie wystarczą. Druga jest jedyną, przy której da się spędzić godzinę z książką bez zmęczenia oczu. Czwarta rozwiązuje problem, którego dziś prawie nikt nie stawia wprost: w małym mieszkaniu miejsca na osobny stolik i osobną lampę zwyczajnie nie ma.
Wysokość klosza rozstrzyga, czy lampa jest użytkowa
Najczęstszy błąd przy kupowaniu lampy podłogowej polega na patrzeniu na wysokość całkowitą zamiast na wysokość dolnej krawędzi klosza. Ta druga liczba decyduje o wszystkim.
-
110–130 cm – dolna krawędź klosza obok fotela. Światło pada na książkę trzymaną na kolanach, a żarnik pozostaje poza polem widzenia osoby siedzącej.
-
Powyżej 140 cm – oświetlasz oparcie i ścianę, nie kolana. Sensowne wyłącznie przy kloszu zamkniętym od dołu albo przy oprawie świecącej w górę.
-
Poniżej 100 cm – klosz jest na wysokości oczu osoby siedzącej i oślepia. To wada, której nie da się nadrobić doborem żarówki.
Przy lampie z uchylnym stożkiem sprawa jest prostsza: liczy się zakres regulacji. Dobra oprawa pozwala opuścić klosz do 120 cm i podnieść powyżej 150, żeby raz świecić na książkę, a raz na ścianę.
Gdzie ją postawić
Lampa podłogowa w tym stylu jest wąska i szkieletowa, więc nie potrzebuje dużo miejsca, ale potrzebuje właściwego miejsca. Trzy układy, które działają:
Za ramieniem kanapy, 20–30 cm od mebla. Klosz wypada wtedy nad barkiem osoby siedzącej i światło pada na kolana, a nie w oczy. To najczęstsze i najskuteczniejsze ustawienie dla lampy z uchylnym stożkiem.
W narożniku pokoju. Forma z abażurem oświetla wtedy dwie ściany naraz i optycznie odsuwa róg pomieszczenia. W małym mieszkaniu to jedyny sposób, żeby dodać światła bez zabierania powierzchni użytkowej.
Przy fotelu, po stronie ręki, którą trzymasz książkę. Brzmi drobiazgowo, ale przy jednostronnym kloszu to różnica między cieniem na stronie a jego brakiem.
Układ, który nie działa: lampa podłogowa na środku pokoju, bez mebla obok. Kabel biegnie wtedy przez przejście, a sama oprawa nie ma czego oświetlać.
Podstawa, kabel, włącznik
Trójnóg jest formą z epoki i wygląda właściwie, ale ma jedną cechę, którą warto sprawdzić przed zakupem: rozstaw nóg. Przy lampie o wysokości 150 cm rozstaw poniżej 40 cm oznacza konstrukcję, którą łatwo zaczepić stopą. Alternatywa historyczna to ciężka podstawa talerzowa o średnicy 25–30 cm – zajmuje mniej podłogi, ale wymaga masy, więc bywa z odlewu żeliwnego albo z betonu pod blachą.
Kabel w oprawach tego typu ma zwykle 180–200 cm i to jest wymiar, który warto porównać z odległością od gniazdka, zanim lampa przyjedzie. Włącznik w tym stylu siedzi na przewodzie, na korpusie albo pod stopą – nie na ścianie. Wersja nożna jest najwygodniejsza przy fotelu, wersja na przewodzie najłatwiejsza do znalezienia po ciemku, jeśli powiesisz ją zawsze w tym samym miejscu.
Abażur z tkaniny czy blaszany stożek
To jest wybór między dwoma zupełnie innymi rodzajami światła i warto go zrobić świadomie.
Dwa typy kloszy w lampie podłogowej w stylu PRL
Abażur tekstylnyStożek z lakierowanej blachy
Rozkład światłaW górę i w dół, plus poświata przez tkaninęWyłącznie w dół, ostro odcięta plama
Do czytaniaWystarczy przy jasnej podszewceBardzo dobre, jeśli klosz jest na właściwej wysokości
Wrażenie w pokojuMiękkie, wieczorne, mniej kontrastoweWyraźne, rysuje strefę wokół fotela
Zalecane źródłoE27, 806 lm, 2700 K, matoweE27, 806–1055 lm, 2700 K
KonserwacjaTkanina łapie kurz, trzeba odkurzaćPrzetarcie wilgotną ściereczką
Jeżeli lampa ma być jedynym dodatkowym źródłem w salonie, wybierz abażur. Jeżeli ma robić konkretną robotę przy fotelu albo przy biurku – stożek.
Oryginalna lampa podłogowa z lat 60. – na co patrzeć
Lampy podłogowe z tamtych dekad trafiają na rynek wtórny częściej niż sufitowe, bo nie były przykręcone do stropu i przetrwały kolejne przeprowadzki. Mają jednak własny zestaw słabych punktów, innych niż w oprawach wiszących.
-
Przewód przy podstawie. To miejsce, w którym kabel był najczęściej zginany i przydeptywany. Izolacja bywa przetarta do żyły, a naprawa wymaga wymiany całego odcinka, nie tylko wtyczki.
-
Wtyczka bez bolca ochronnego. Standard tamtych lat. Przy metalowym korpusie i metalowym kloszu to konstrukcja, której nie zostawia się bez nadzoru.
-
Rozsychające się drewno. Nogi trójnogu były klejone; po pięćdziesięciu latach klej odpuszcza i lampa zaczyna się chwiać. Da się to skleić, ale trzeba to zauważyć przed zakupem, a nie po.
-
Wyłącznik nożny z bakelitu. Pęka wzdłuż, styki się utleniają. Wymiana jest tania, ale oznacza ingerencję w przewód.
-
Abażur. Tkanina z tamtych lat rzadko przetrwała w stanie, w którym da się jej użyć – bywa wypłowiała po jednej stronie i krucha w miejscu, gdzie przez dekady grzała ją żarówka.
Suma tych napraw to zwykle więcej pracy niż przy lampie wiszącej, bo wszystko dzieje się w wąskiej rurce. Nowa oprawa o tej samej sylwetce daje ten sam wygląd, gniazdo E27 z pełnym gwintem i przewód, którego nie trzeba oglądać co pół roku.
Czym różni się od sąsiednich rodzin lamp podłogowych
Lampy stojące retro obejmują całą szerokość nawiązań do minionych dekad, łącznie z formami amerykańskimi i skandynawskimi. Lampy stojące modernistyczne to ten sam czas widziany od strony czystej geometrii – więcej chromu i bieli, mniej drewna i koloru. Lampy stojące vintage to oprawy realnie stare albo celowo postarzone, z patyną jako częścią projektu. PRL jest z tego wszystkiego najwęższy: dwie dekady, polskie materiały, przygaszona paleta.
Najczęstsze pytania
Jaka wysokość lampy podłogowej do czytania?
Liczy się dolna krawędź klosza, która powinna wypaść 110–130 cm nad podłogą, czyli mniej więcej na wysokości barku osoby siedzącej w fotelu. Wysokość całkowita lampy będzie wtedy zwykle w przedziale 140–160 cm, ale sama w sobie niewiele mówi – ta sama liczba przy dużym abażurze i przy małym stożku oznacza dwie różne sytuacje.
Czy lampa stojąca zastąpi oświetlenie sufitowe?
W sypialni i w małym pokoju często tak, zwłaszcza gdy klosz świeci również w górę i odbija światło od sufitu. W salonie i w kuchni nie – jedno źródło ustawione przy ścianie daje bardzo nierówny rozkład jasności i pozostawia drugą połowę pomieszczenia w półmroku. Rozsądny układ to lampa podłogowa jako światło wieczorne plus oprawa pod sufitem jako światło ogólne.
Czy trójnóg jest stabilny?
Przy rozstawie nóg co najmniej 40 cm i wysokości do 160 cm – tak, pod warunkiem że klosz nie jest przesadnie duży i ciężki. Trzy punkty podparcia mają nad czterema tę przewagę, że nie chwieją się na nierównej podłodze. Na miękkim dywanie z długim włosem lepiej sprawdzi się jednak podstawa talerzowa.
Jaka żarówka do lampy podłogowej w stylu PRL?
E27 o strumieniu 806 lm i barwie 2700 K do abażuru, do 1055 lm przy kloszu kierunkowym, w którym całe światło idzie w dół. Warto wybrać źródło o wskaźniku oddawania barw powyżej 90 – drewno, tkaniny i ziemiste kolory tego stylu wyglądają przy niskim Ra płasko i szaro.
Gdzie postawić lampę podłogową w małym salonie?
Za ramieniem kanapy albo w narożniku, zawsze przy ścianie z gniazdkiem. W pomieszczeniu poniżej 15 m² unikaj ustawiania jej naprzeciwko telewizora – odbicie klosza w ekranie jest wtedy widoczne przez cały wieczór.
Czy do lampy w tym stylu pasuje ściemniacz?
Tak, jeśli lampa ma włącznik na przewodzie w wersji ściemnialnej albo używasz ściemniacza wtyczkowego, a źródło światła jest opisane jako ściemnialne. Przy jednej żarówce LED obciążenie jest bardzo małe, więc wybieraj ściemniacz przystosowany do mocy poniżej 10 W, w przeciwnym razie światło będzie migotać przy niskich ustawieniach.
W tej samej rodzinie: lampy stołowe PRL na komodę i biurko, lampki nocne PRL przy łóżku oraz lampy PRL jako przegląd całego stylu.