Salon to jedyny pokój w domu, który w ciągu jednego wieczoru musi być czterema różnymi pomieszczeniami: miejscem do rozmowy, do czytania, do oglądania filmu i do przyjmowania gości. Jedna lampa pod sufitem nie zrobi tego wszystkiego i właśnie dlatego tyle salonów jest oświetlonych źle. Wzięliśmy więc dziesięć lamp od dziesięciu producentów, każdą do innego zadania: wisząca nad stolikiem, żyrandol, plafon, lampa do czytania, lampa stołowa, kinkiet, taśma LED, panel, oczko sufitowe i szynoprzewód. Przy każdej podajemy to, co naprawdę decyduje o tym, jak salon wygląda po zmroku: strumień światła, barwę, CRI, sposób ściemniania i długość gwarancji. Wszystkie liczby pochodzą z kart produktów, a nie z folderów. Spieszycie się? Wystarczy tabela. Chcecie wiedzieć, dlaczego wasza jedna lampa nigdy nie wystarczy — czytajcie dalej.