Wisząca nad stołem goła żarówka ze świecącymi „drucikami” to jeden z najtrwalszych trendów ostatniej dekady – problem w tym, że pod nazwą „żarówka Edison” sprzedaje się dziś trzy zupełnie różne produkty: klasyczną żarówkę żarową, jej energożerną stylizację i nowoczesny LED filament, który tylko udaje tamte dwie. Różnice w zużyciu prądu są dziesięciokrotne, w trwałości – nawet dwudziestokrotne, a w wyglądzie po zapaleniu zaskakująco małe. Wyjaśniamy, czym LED filament różni się od zwykłej żarówki LED, ile naprawdę kosztuje klimat 2200 K i kiedy warto dopłacić do estetyki, a kiedy szkoda pieniędzy.