Są lampy, które oświetlają wnętrze, i takie, które są jego biżuterią. Lampa Tiffany należy do tej drugiej kategorii podwójnie: za dnia to kolorowa rzeźba ze szkła, wieczorem – świecący witraż, który zamienia zwykły kąt pokoju w najprzytulniejsze miejsce w domu. Choć technika ma ponad sto dwadzieścia lat, wzory z ważkami, glicyniami i geometrycznymi mozaikami wracają dziś do wnętrz klasycznych i nowoczesnych z równą siłą. Podpowiadamy, jak powstaje prawdziwy abażur Tiffany, czym różni się od zwykłej lampy witrażowej, gdzie pasuje najlepiej i jak dbać o kolorowe szkło, żeby cieszyło oczy przez pokolenia.