Ogród po zmroku potrafi wyglądać magicznie — ale tylko wtedy, gdy światło jest zaplanowane z głową. W przeciwnym razie kończy się na jednej mocnej lampie przy wejściu, ciemnych plamach na ścieżce i oświetleniu, które zamiast budować nastrój, po prostu razi. Dobra wiadomość jest taka, że doświetlenie ogrodu nie musi być ani bardzo kosztowne, ani skomplikowane. Wystarczy kilka prostych zasad: zrozumieć, gdzie światło jest potrzebne, dobrać właściwą barwę i umiejętnie rozłożyć punkty świetlne.