Lampa, którą stawiasz tam, gdzie akurat jest potrzebna – na stole na tarasie, przy wannie, na parapecie – bez szukania gniazdka i bez przedłużacza plączącego się pod nogami. Brzmi jak oczywisty wybór, dopóki nie okaże się, że po dwóch sezonach akumulator trzyma połowę tego, co na początku, a lampka świeci słabiej niż nocna lampka dziecka. W tym poradniku uczciwie porównujemy lampy akumulatorowe z sieciowymi: co naprawdę zyskujesz, z czego rezygnujesz, jak długo żyje akumulator i w których miejscach domu (i poza nim) bezprzewodowa lampa jest bezkonkurencyjna.